NEWSROOM

O pracy, rozwoju i łączeniu kilku światów spedytora Krzysztofa

Poznajcie Krzysztofa – spedytora międzynarodowego z 15-letnim doświadczeniem, który łączy dwa światy: logistykę i muzykę. Na co dzień koordynuje transporty w Sanmar, a po pracy prowadzi audycję radiową i realizuje swoją pasję DJ-ską. Niedawno rozpoczął także studia w Wyższej Szkole Logistyki, udowadniając, że na rozwój nigdy nie jest za późno. Zapraszamy do wywiadu, w którym opowiada o swojej drodze zawodowej, zmianach w branży, studiowaniu i o tym, jak łączy spedycję z działalnością muzyczną.

Kariera i doświadczenie

Jak zaczęła się Twoja zawodowa droga w spedycji i co sprawiło, że związałeś się z tą branżą na dłużej?

Swoją transportową przygodę rozpocząłem 15 lat temu właśnie w firmie transportowej, na moich barkach spoczywało “ładowanie” i prowadzenie swoich samochodów, na początek 2, potem flota rozrastała się sukcesywnie

Które momenty w Twojej karierze najbardziej ukształtowały Cię jako specjalistę?

W sumie trudno powiedzieć, cały czas mam do czynienia z “nowymi” sytuacjami, nowymi ludźmi w moim otoczeniu. To chyba sprawia, że adaptuję się elastycznie do nowych wyzwań.

Jakie umiejętności uważasz dziś za kluczowe w pracy spedytora – zarówno operacyjnie, jak i w relacjach z ludźmi?

Spedytor międzynarodowy to dziś strateg i mediator – musi znać przepisy i rynek, ale jednocześnie potrafić rozmawiać, negocjować i działać pod presją. W praktyce oznacza to, że równowaga między kompetencjami technicznymi a miękkimi decyduje o sukcesie w tej pracy.

Nauka i rozwój

Co skłoniło Cię do rozpoczęcia studiów w Wyższej Szkole Logistyki?

Chyba chęć uszeregowania i uporządkowania doświadczenia jakie zdobyłem w ciągu 15 lat pracy w transporcie i spedycji. Wiem, że to jakby działania “od końca” ale nie zupełnie, okazuje się że wiedza teoretyczna na uczelni podparta praktycznym doświadczeniem to model niebywale skuteczny w podnoszeniu moich kompetencji i biznesowego potencjału.

Jak łączysz obowiązki zawodowe z nauką – co jest największym wyzwaniem, a co daje Ci najwięcej satysfakcji.

Łączenie pracy spedytora międzynarodowego z nauką w WSL to balansowanie między czasem, energią i priorytetami – i właśnie w tym tkwi zarówno największe wyzwanie, jak i źródło satysfakcji.

Czy nowe spojrzenie akademickie wpływa na to, jak pracujesz i myślisz o logistyce?

Studia w WSL dają szersze spojrzenie i narzędzia analityczne, a praca w Sanmar pozwala od razu sprawdzać teorię w praktyce. Dzięki temu myślisz o logistyce bardziej strategicznie, rozumiesz procesy i koszty, a jednocześnie uczysz się elastyczności i negocjacji w codziennych sytuacjach. To połączenie daje przewagę – teoria poszerza horyzonty, a praktyka nadaje im realny kształt.

Perspektywa branżowa

Jak Twoim zdaniem zmienia się rola spedytora w ostatnich latach? Jakie kompetencje będą kluczowe w najbliższej przyszłości?

Spedytor przyszłości to specjalista łączący technologię, ekologię i relacje międzyludzkie. Już nie tylko organizuje transport, ale zarządza ryzykiem, doradza klientom i wykorzystuje cyfrowe narzędzia do optymalizacji całych procesów logistycznych.

Jak oceniasz rozwój technologii w spedycji i transportu – czy widzisz jakieś procesy, które szczególnie zmieniają codzienną pracę?

Rozwój technologii w spedycji sprawia, że rola spedytora staje się bardziej cyfrowa, analityczna i strategiczna. Największe zmiany w codziennej pracy to digitalizacja dokumentów, wykorzystanie AI i IoT do monitoringu oraz nacisk na ekologię i bezpieczeństwo danych.

Pasja muzyczna i działalność radiowa

Skąd wzięła się Twoja pasja do muzyki i jak narodził się pomysł, aby zostać DJ-em?

40 kilka lat temu nie było internetów, smartfonów, laptopów, 100 kanałów w TV i innych pożeraczy czasu, były natomiast takie archaiczne zjawiska jak winylowa płyta, kaseta magnetofonowa, i czas, aby cieszyć się muzyką – mnie muzycznie ukształtowały program 3 polskiego radia i Marek Niedźwiecki. DJ-owanie stało się potem. spełnieniem jednego z marzeń, ale też dawało szansę kreowania osobistego muzycznego wizerunku.

Jak wygląda Twoja praca przy audycji radiowej – co Cię w niej najbardziej inspiruje?

Praca przy audycji radiowej to połączenie techniki i kreatywności – przygotowanie muzyki i treści, obsługa sprzętu, prowadzenie programu na żywo. Najbardziej inspiruje kontakt ze słuchaczami, tworzenie nastroju i energia chwili, która daje poczucie autentyczności i twórczej satysfakcji.

Czy widzisz jakieś podobieństwa między pracą w spedycji a pracą za konsoletą DJ-ską lub przy mikrofonie?

Tak – między spedycją a pracą radiową/DJ-ską jest zaskakująco dużo podobieństw, choć na pierwszy rzut oka to zupełnie różne światy. Zarówno w spedycji, jak i w pracy radiowej/DJ-skiej chodzi o koordynację, szybkie reagowanie i kontakt z ludźmi. Spedytor spina transporty i relacje biznesowe, DJ tworzy audycję, nastrój i więź ze słuchaczem – w obu rolach liczy się organizacja, komunikacja i odporność na presję czasu.

Wskazówki i inspiracje

Co doradziłbyś młodym osobom rozpoczynającym karierę w logistyce lub myślącym o pracy spedytora?

Młody spedytor powinien łączyć nabytą wiedzę teoretyczną, z sukcesywnie zdobywanym praktycznym doświadczeniem. To zawód wymagający odpowiedzialności, ale dający bardzo duże możliwości rozwoju osobistego i satysfakcję z tego co się robi na co dzień.

Gdybyś miał wskazać jedną zasadę zawodową albo życiową, która prowadzi Cię przez lata – co by to było?

Jeśli miałbym wskazać jedną zasadę, która naprawdę prowadzi przez lata – zarówno w pracy, jak i w życiu – to byłoby to: „Zawsze szukaj rozwiązań, a nie wymówek.”

Na zakończenie

Jaką historię lub sytuację z pracy albo działalności muzycznej zapamiętasz na długo i dlaczego?

Oj było ich sporo, lecz uważam, że najbardziej pozostają w pamięci te zdarzenia, które wygenerowały problemy a samemu udało mi się je skutecznie poukładać. Najbardziej jednak zapadają w pamięć te chwile, w których rutyna nagle zamienia się w coś wyjątkowego – zarówno w spedycji, jak i w radiu. Obie sytuacje – kryzys w transporcie i magia audycji – pokazują, że najcenniejsze to te momenty, gdy czujesz wpływ swojej pracy na innych. W spedycji to klient, który otrzymał towar na czas mimo tysiąca problemów, w radiu – słuchacz, który poczuł emocje, te same emocje dzięki muzyce.

Co chciałbyś, aby czytelnicy wiedzieli o Tobie, czego nie widać na pierwszy rzut oka?

Na pierwszy rzut oka widać u mnie doświadczenie zawodowe i radiowe (mam nadzieję), ale mniej dostrzegalne jest to, że napędza mnie ciekawość „wszystkiego” i chęć ciągłego rozwoju. Lubię łączyć różne światy – logistykę i muzykę – bo każdy z nich uczy czegoś innego i inaczej poszerza horyzonty. A rozpoczęcie studiów w dojrzałym wieku pokazuje, że wierzę, iż nigdy nie jest za późno, by sięgać po nowe wyzwania.